Archiwum kategorii: Bieganie

Wpisy dotyczące moich bieżących treningów oraz postępów w bieganiu.

Parkrun #92 15-04-2017

Życiówka! Nie nastawiałem się i nie nakręcałem a tutaj niespodzianka! 🙂 Ukończyłem 5 km z czasem „00:22:32”. Jest to moja życiówka w ramach parkrun. Cieszę się bardzo! Link do zapisanej sesji tutaj. Na koniec chciałbym życzyć wszystkim odwiedzającym Wesołych Świąt!

Weekendowe bieganie

Ostatni weekend był biegowo bardzo ładnie przepracowany. W sobotę na Parkrunie zrobiłem 5km z czasem 25:36. Tabela wyników tutaj. Na biegu spotkałem się z kuzynami Radkiem i Darkiem oraz biegową ekipą. Pozdrowienia dla Was wszystkich Kochani  🙂

W niedziele natomiast wybrałem się wraz z moim zwariowanym teamem Jelonkowym do Miękini. Tutaj wykręciłem czas netto 47:57 (brutto: 48:10). Myślałem, że to moja życiówka na 10km ale jednak na III Biegu Niepodległości miałem lepszy czas 47:52 brutto.

Start uważam za udany, szczególnie, że ostatnio biegam mniej a częściej pojawiam się na siłowni. Wyszło więc takie dobre z przytupem wejście w sezon wiosennego biegania :). Dodam też, że warunki pogodowe były bardzo dobre – słonko grzało i wiał lekki, chłodny wiaterek.

Generalnie to mam słabą strategię na ciepłe dni. Muszę nad tym elementem popracować. Zdecydowanie bardziej komfortowo biega mi się gdy jest chłodniej.  Potrzebuję wygodnego nakrycia głowy abym się zbytnio nie opalał oraz jakiś pas z małymi porcjami napoju. Jednak jak już jest ciepło to pragnienie daje się we znaki. Pomysł więc jest aby się wspomóc w ciepłe dni… tylko trzeba przetestować go w boju 🙂 Wyniki z Miękini są dostępne tutaj.

Na koniec fota jak finishowałem 🙂

Finish biegu w Miękini

Link do zapisanej sesji biegowej jest dostępny tutaj.

Dziękuję ekipie Jelonkowej za wsparcie i za wspólnie podjęcie wezwania! Jesteście najlepsi! 🙂

Czwartkowy wycisk

Dziś punkt 19ta wstawiłem się na siłowni. Przemek postawił mnie do pionu i dostałem wycisk. Po godzince toru przeszkód zrobiłem 5km na bieżni mechanicznej z której zszedłem mokry jak kot po kąpieli 😉

Teraz szykuje się do nocnej pracy… Nie jest lekko ale nikt nie mówił, że będzie 🙂 Pozdrówki!

Wielki powrót… taaa

Witam wszystkich bardzo serdecznie… a w zasadzie to nie powinienem witać a przepraszać za dłuuugą przerwę.  Hymmm, piszę chyba sam do siebie ale co tam 🙂

Zaczynajmy! Wiele poradników biegowych prawi aby prowadzić dziennik treningowy. Mamy XXI wiek więc ja może poprowadzę bloga w tym temacie. Dam znać co robię i trochę popiszę co się w około mnie dzieje. Próbowałem jakiś czas temu ale jak widać nie wyszło. Może tym razem będzie lepiej… czas pokaże. 3majcie kciuki 🙂

Chciałbym się w tym roku dobrze przygotować do startu w maratonie. Uuu… to pojechałem – taaa kryzys wieku średniego ;). Ale słuchajcie tego – na urodziny dostałem zegarek biegowy Forerunner 235 (wielkie dzięki jest mega sprzęt!), Daniel mój przyjaciel zaciągnął mnie na siłownię a poza tym staram się regularnie biegać. Wszystko to powoduje wzrost siły biegowej i tak dalej. Jest więc solidna podbudowa aby snuć dalekosiężne plany.

Reasumując chciałbym pisać tego bloga aby opisywać moje zmagania w przygotowaniach, aby się dalej motywować i aby coś pozostało do poczytania przy kominku 😉

System WordPress zaktualizowałem do najnowszej wersji więc powinno wszystko pięknie działać. CDN.